Pierwsze krewetkarium ozdobne, wiele pytań.

krzysiek44
Mistrz
Posty: 1177
Rejestracja: 28 gru 2017, 21:22
Lokalizacja: Blaker

Re: Pierwsze krewetkarium ozdobne, wiele pytań.

Postautor: krzysiek44 » 14 lut 2021, 23:48

Trochę tajemniczo się zrobiło...

Piotr1982
Mistrz
Posty: 1926
Rejestracja: 22 mar 2016, 20:31
Lokalizacja: Szczecinek

Re: Pierwsze krewetkarium ozdobne, wiele pytań.

Postautor: Piotr1982 » 15 lut 2021, 9:28

ładnie się zapowiada ;) moje jedyne "ale" to sadzenie roślin w dziurach dragon stone. Sam kiedyś próbowałem, ale z marnym skutkiem...może się przyjmie eleocharis, ale obserwuj sytuację ;) mech powinnien się fajnie rozrosnąć, wtedy zapodałbym strzyżenie, żeby ukształtować sobie ładne kępki ;) pomysł na ceramikę okej, myślę, że powinno to fajnie hulać, bo widać systematyczną pracę ;)
moje krewetkaria: krewetkaria/moj-rega-t6.html ;)

Petey
Tuptuś
Posty: 30
Rejestracja: 05 sty 2021, 22:29
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwsze krewetkarium ozdobne, wiele pytań.

Postautor: Petey » 15 lut 2021, 11:17

Ten eleocharis na próbę w jednym miejscu na skale otwór dość głęboki, jedynie myślałem czy by jakiejś pożywki na dno zagłębienia nie dać. Reszta w podłożu generalnie i mchy wiadomo.

Ogólnie założenie aranżacji miałem inne ale najpierw kupiłem kamienie a potem myślałem koniec końcem wyszło jak widać. Co więcej nie wszystko widać na foto, w rzeczywistości jest deko lepszy efekt. Może coś wymyślę żeby pokazać to lepiej

Petey
Tuptuś
Posty: 30
Rejestracja: 05 sty 2021, 22:29
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwsze krewetkarium ozdobne, wiele pytań.

Postautor: Petey » 19 lut 2021, 0:42

Puki co jeszcze analizuje, wczoraj doszedłem do wniosku, właściwie przed wczoraj, że mchy posadziłem fatalnie. Na razie zrobiłem próbkę. Kilka dłuższych gałązek odciąłem, posiekalem nożyczkami, kropelka w żelu na kamyk, tu już można proste kreski kleju, szlaczki itp.,obsypalem posiekanym mchem a po kilku minutach opłukałem z resztek mchu który się nie przykleił. Na efekty poczekam do weekendu. Myślę że już będzie widać coś. Założyłem że odrastający mech będzie się lepiej/ładniej układał niż takie kępki. Starałem się nie dociskac bardzo sieczki żeby nie zalała się cała klejem. Jak coś ruszy to resztę też tak zrobię.
Z roślinek będę miał jeszcze anubias nana petite ale też bliżej weekendu.

Zmniejszyłem trochę przepływ, wcześniej pat mini chodził na 3/4, teraz na połowie regulacji. Wylot trochę bardziej ustawiony do góry. Dalej mchy się poruszają. Jak pusze babelki to widać że jest obieg. Jednak nie wiem czy dalej nie za silny. Na wlot pata w końcu wężyk założyłem. Koniec jest jakieś 5cm od dna i przez kolejne 5 cm kilka otworów żeby nie zasysał tylko od dołu.

Obrazek

Petey
Tuptuś
Posty: 30
Rejestracja: 05 sty 2021, 22:29
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwsze krewetkarium ozdobne, wiele pytań.

Postautor: Petey » 22 lut 2021, 19:23

Hej.
Potrzebuje podpowiedzi.
Jak pozbyć się tego "kożucha"?
Raczej to kurz choć mogę się mylić.
W każdym razie wygląda to jakby mimo ruchu tafli napięcie powierzchniowe się nie rozrywało.
Czytałem o bibułce na tafli, że powinna to wciągnąć. Myślałem też żeby odessac wężykiem.

Na razie cisza bo zbiorniczek dojrzewa :) ObrazekObrazekObrazek

Piotr1982
Mistrz
Posty: 1926
Rejestracja: 22 mar 2016, 20:31
Lokalizacja: Szczecinek

Re: Pierwsze krewetkarium ozdobne, wiele pytań.

Postautor: Piotr1982 » 22 lut 2021, 19:29

Kożuch... Albo zwiększ ruch na tafli, albo spróbuj zebrać po prpstu ręcznikiem papierowym. Jeśli się powtórzy, to może być sprawka dojrzewania ale i bakterii. U mnie w jednej bańce non stop jest. Nie znam przyczyny i nauczyłem się z tym żyć ;)
moje krewetkaria: krewetkaria/moj-rega-t6.html ;)

Petey
Tuptuś
Posty: 30
Rejestracja: 05 sty 2021, 22:29
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwsze krewetkarium ozdobne, wiele pytań.

Postautor: Petey » 22 lut 2021, 22:07

Ruch na tafli jest wydaje mi się duży. Wylot do góry skierowany. Puszczam czasem babelki minimalnie, strasznie chlapia jak pękają, co jeszcze bardziej tafla rusza, ale tylko parę godzin bo głośno myślałem że może one coś pomogą żeby to rozbić.
Ciężko to złapać na foto ale cały czas jest tak (foto) przy 3/4 przepływu.
Co do kożucha to jak przejadę palcem to wygląda i "ciągnie" się jak plama oleju patrząc od "dołu" przez szybkę. Powstają takie prześwity które chwilę się utrzymują i w końcu scalają w jedno. Na palcu żaden osad nie zostaje śliski itp.
Możliwe że jak żona pchała łapska to jakaś resztka kremu by to spowodowała? Co prawda to było tydzień temu i miała doszorowac ręce z kremu ale zawsze coś mogło zostać. To jedyne co mi przychodzi do głowy.
W sumie to jeszcze kurz. U mnie strasznie się kurzy w mieszkaniu bo jest pies.
Przyznam że miewałem kożuchy czasem w akwariach z tego co pamiętam ale wydaje mi się że inaczej to wyglądało.

Meszek na krążku hoduje bo przyjechał z anubiasem i nie wiem co to jest podobnie jak właściciel. ObrazekObrazek



W sumie tak teraz pomyślałem że odpieniacz może by sobie z tym poradził? Muszę sprawdzić czy jeszcze jakiś stary został i chyba potestować. Ręcznikiem coś tam się zbiera. Jutro jeszcze spróbuję zebrać wężykiem.

jabol_dread
Fanatyk
Posty: 77
Rejestracja: 09 lut 2020, 18:47
Lokalizacja: Ostrów Wielkopolski

Re: Pierwsze krewetkarium ozdobne, wiele pytań.

Postautor: jabol_dread » 22 lut 2021, 23:12

Powiem szczerze, że miałem kiedyś podobny problem. I przypuszczam, ze to efekt dojrzewania zbiornika, bo u mnie to dziwne zjawisko zniknęło po około 2-3 miesiącach od zalania. Masz jeszcze pewnie parę tygodni zanim wpuścisz robaki, wiec obserwuj. Może zwiększ trochę filtrację póki nie ma w zbiorniku żyjątek :) U mnie na początku była tylko kaskada Aquael FZN-1, a później dołożyłem U-Jet z głowicą Pat mini i być może to trochę pomogło.

Petey
Tuptuś
Posty: 30
Rejestracja: 05 sty 2021, 22:29
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwsze krewetkarium ozdobne, wiele pytań.

Postautor: Petey » 23 lut 2021, 8:18

Możesz mieć rację. Ale na wszelki wypadek spróbuję dziś odessac wężykiem bo mam obawy czy to nie powstało z resztek kremu do rąk.
Na razie od wczoraj, czyli po tygodniu, są 3 neonki od sąsiada jako oblatywacze. W razie czego jak przeżyją miesiąc to je przyjmie spowrotem myślę że to nie za dużo, chyba nawet dobiorę jeszcze ze dwa, pożywka będzie dla bakterii.
Mchy rosną, peacock jakieś 0,5cm ma paczki, Tajwan prawie 1cm. Eleocharis zbiednial na początku i myślałem że kaput, ale jak chciałem wyrwać najslabiej wyglądająca kępkę to okazało się że korzonki ma już ponad 0,5cm i nowe listki puszcza, więc coś z tego bedzie Nawet anubias po 4 dniach puścił małe listko.

Petey
Tuptuś
Posty: 30
Rejestracja: 05 sty 2021, 22:29
Lokalizacja: Kraków

Re: Pierwsze krewetkarium ozdobne, wiele pytań.

Postautor: Petey » 23 lut 2021, 15:26

Jeszcze z ciekawostek powiem ze dragon stone/ohko po 3 dniach nie całych w testowej szklance obniżyły pH z 7,8 do 7,2-7,4. Twardość może jakiś stopień dwa więc nie biorę tego pod uwagę. Do naczynia dałem odłamki 3-4cm z dwoma barwami kamieni jakie mam - zolte/piaskowe oraz różowe.
PH mi trochę szalało ostatnimi dniami ale puki co od niedzieli, tj 3 dzień spadło z ~ 7,8-8 na ~7,5.
Gh miałem 20, kh 10. Dziś mi wyszło gh 19, kh 9, ale zakładam że to też może być zakres błędu. Przez tydzień do dziś dolewałem średnio 1-1,5l wody co dzień, w sumie jakieś 9 litrów wody (~20-23% bo netto wody mam jakieś 45l) nie wiem czy to normalne że tyle paruje. Woda odstana oczywiście.
Jeszcze nie mierzyłem czy cos zmienia ceramika bo bazalt który mam po 3 tygodniach ( stał sobie w kieliszku a potem w kuli garść) nie zmienił nic. Teoretycznie bo wcześniej wody nie badałem więc przy założeniu że była podobna cały czas, a dolewałem w miarę parowania.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości